Moja banda doskonała: Filuś, Czarna oraz Mała
RSS
niedziela, 26 lutego 2012

Mam wrażenie, nawet przeświadczenie poparte dowodami, że organa stojące na staży ładu i porządku w domu zbyt pochopnie wysunęły wnioski z zachowania Małej a później oskarżając suńkę o zakłócanie ciszy nocnej. Z zebranego materiału dowodowego oraz zeznań świadka wynika jasno, że to nie piesa jest sprawczynią całego zamieszania. Biorąc pod uwagę zeznania Młodego, który w dniu wczorajszym był świadkiem pewnego zdarzenia a nawet uczestnikiem z racji podjętych działań, mogę wskazać iż to nie sunia zakłóca mir domowy tylko młodociany osobnik zwany Bogusiem vel Bogusławkim posługujący się  również w niektórych kręgach ksywą Sznurówa. Świadek zeznał iż w dniu wczorajszym w jego pokoju Boguś  napadł na śpiącą smacznie na jego łóżku Czarną. Tylko zdecydowana reakcja implikująca wyrzuceniem łobuza w pokoju uchroniła kotkę przed agresorem.  Natomiast dzisiejszy materiał dowodowy jasno wskazuje sposób myślenia młodzieńca. Otóż kocur jednoznacznie stwierdza, że skoro on nie śpi, inni też nie mają do tego prawa. Bo jakże można tłumaczyć jego zachowanie o 5 rano. Jaki rezultat chciał osiągnąć goniąc na łóżku, pośród śpiących domowników, swój ogon? Takie zachowanie jasno wskazuje na zamiary kota. Można je zamknąć w dwóch słowach KONIEC SPANIA! W całej sprawie nie można pominąć roli Małej ale uważam że należy ją zdecydowanie pomniejszyć.  Suńka z racji swych rasowych uwarunkowań stara się za wszelką cenę zaprowadzić porządek w stadzie. Oczywiście można jej zarzucić że robi to w bardzo zdecydowany i głośny sposób, jednak cóż może zrobić owczarek niemiecki jak nie uspakajać rozbrykane kocię.  Dlatego też mając powyższe na uwadze, zwracam się aby wobec młodocianego chuligana zastosować doraźne środki restrykcyjne w postaci zmiany miejsca spania i nie wpuszczania go do sypialni w godzinach nocnych- powiedział J. popijając poranną kawę.

 



Tagi: Boguś mała
12:36, jagus161
Link Komentarze (7) »
sobota, 25 lutego 2012

-Mała, zaraz wstanę i coś ci zrobię!

Mając w głowie myśli zahaczające o paragrafy z Kodeksu Karnego, wypowiedziawszy te słowa wstałam  z łóżka o 4.42. Bo co niby można sobie pomyśleć nad ranem w sobotę, kiedy człek chce troszkę pospać a te przebrzydłe sierściuchy za nic mają weekend. Za grosz zrozumienia a o szacunku dla karmicieli to nawet myśleć nie chcą. Poprzewracało się w tych łebkach i tyle. Widząc, ze J. jakby mocniej na siebie kołdrę naciągał, na autopilocie dotarłam do drzwi wyjściowych i otworzywszy je, pokazawszy ręką gdzie jest miejsce takich oszołomów, wygoniłam na ogród rozbawione towarzystwo. Później dotarło do mnie, że nie sprawdziłam temperatury za oknem i rozbudzona tym faktem skierowałam swe kroki do kuchni. Uspokojona panującymi warunkami na zewnątrz stwierdziłam, że ich banicji nie zagraża niebezpieczeństwo w postaci deszczu i zimna.

-Taaa ja wam teraz pokaże. Nie wpuszczę żadnego z was do domu, choćby nie wiem co!! Zemsta jest słodka !!!

Zemsta nie trwała dłużej niż 10 minut. Mała załatwiwszy swoje sprawy na ogrodzie, przybiegła na taras i radosnym szczekaniem o 5 rano oznajmiła chęć powrotu w domowe pielesze, na mięciutkie posłanie.

- Uduszę sierściucha. Czego się drzesz o piątej rano!!!

Jak mam się mścić na niej, skoro za chwilę pomstować będą na mnie sąsiedzi, bo ta siedzi pod drzwiami balkonowymi i drze pysk na cale swe gardło?

Zemstę odłożyłam na czas późniejszy i wpuściłam Małą do domu. A ta od razu zadowolona, merdając ogonem dookoła swoich szanownych czterech liter, wpadła na swoje legowisko, zwinęła się w dużego rogala i poszła spać, jak gdyby nigdy nic!!!

-Taaa zemsta jest słodka!!!

Tylko czyja ta zemsta??

Mała daj pospać!

Tagi: mała
07:02, jagus161
Link Komentarze (7) »
czwartek, 16 lutego 2012

Co to za przyjemność pisania po czasie, kiedy wszystkie emocje już dawno opadły. Niestety blox przebrzydły, poprzez swoje tajemne działania, skutecznie udaremnił mi wczorajszą radość pisania.

A wszystko zaczęło się od tego, że nas zasypało skutecznie, podobnie zresztą jak wszystkich. Zasypało nas tak, że cała rodzina miast szabel w dłoniach, bohatersko dzierżyła wszelaki sprzęt nadający się do odgarniania śniegu. A było tego co nie miara. Miara przebrała się, gdy nowo nawiany śnieg skutecznie zabarykadował nam drzwi wejściowe. Przepraszam bardzo, może i wzorem godnym do naśladowania nie jestem, ale aresztu domowego nikt na mnie nakładać nie będzie a już z pewnością nie śnieg. Ruszyłam więc na odsiecz zasypanym drzwiom. Przy takiej okazji zwykle zwierzaki znajdują powód by zawsze być w pobliżu.

Mała i Boguś

Tych dwóch bez siebie żyć nie może. Gdzie Mała tam i Boguslawski i na odwrót.

Boguś

Mała po tarasie, kocur po barierce. I dalej urządzać te swoje zabawy w ganianego.

Filoslaw

Gdy oszołomy zajmowały się sobą, nie wiadomo skąd zjawił się rudy. Czyżby miał nadzieję dołączyć do zabawowego towarzystwa? Śmiem wątpić. On nie z takich, co to lubią ekstremalne zabawy z Małą.

Filek

Ich spotkanie oczywiście skończyło się szybką ewakuacją rudzielca na bezpieczną pozycję, dającą mu niewielką przewagę nad suńką.

Mała

Piesa stwierdziła chyba, że ma czas i ona sobie na Filusia poczeka. Zasiadła pod świerkiem w pobliżu ogrodzenia i tylko spoglądała na rudzielca.

Filek

Ale Filek nie były Filkiem, gdyby nie jego przemożna chęć kombinowania. Skoro Mała siedzi i pilnuje słupka na którym on siedzi, to on tak ją wykiwa, że zmieni słupek na sąsiedni.

- Przecież przy tamtym jej nie będzie.- Tak pomyślawszy, ruda pierdoła zaczęła swój plan wcielać w życie.

Filek

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie drobny szczegół. Ten drobny szczegół, to Mała, która zorientowawszy się, że Filek cichcem się ewakuuje, podążyła za nim. Zrobiła to tak skutecznie, że kocurkowi omsknęła się łapa na deskach i stracił równowagę.

Filek

Próbował za wszelką cenę uratować swą kocią godność. Niestety ciężar jego szlachetnej drugiej połowy przeważył i wylądował po drugiej stronie furtki, już na ulicy.

Filek

Po takiej kompromitacji, nie pozostało mu już nic innego, jak tylko z wysoko uniesionym ogonem udać się na skarpę, by nie dawać jeszcze więcej powodów do śmiechu, rozbawionej do granic możliwości gawiedzi.

19:14, jagus161
Link Komentarze (12) »
wtorek, 14 lutego 2012

Mrozy nieźle dają nam wszystkim w kość. Futrom też. Zimnica taka, że wszelkie życie towarzyskie zamarzło. No ale wszystko kiedyś się kończy i mrozy nie są tutaj wyjątkiem. Jako, że zrobiło się ociupinkę cieplej, lokalna koteria wyległa tłumnie na skarpę.

Jako, że szefem skarpy przez aklamacje nieprzerwanie zostaje wybierany Kuba, na nim spoczywa obowiązek pilnowania porządku w kociej strefie.

 Kuba

Korzystając ze słonecznej pogody na skarpę na gościnne występy przybyło nasze ciachunio.

 Ciachunio

Tak się jakoś porobiło, że oprócz stałych bywalców do koterii dołączyło nowe towarzystwo.

nowe towarzystwo

Niestety bliżej nam nie znane. Muszę zasięgnąć języka u Maryli :))

wypłosz

Tego wypłosza, już od jakiegoś czasu próbuję dokarmiać, ale zamiast niego michy opróżniają inne koty.

Tak jak dzisiaj. Zamiast wypłosza wieczorem nakarmiłam czarnego kotecka. Z początku myślałam, że Kuba przyszedł na smakołyki. Jednak tamten miał bielszy pyszczek. Znaczy się kolejny nieznajomy, chętny na darmową wyżerkę :))

Tagi: koteria
20:00, jagus161
Link Komentarze (8) »
piątek, 03 lutego 2012

 Mała

- Czarna, spójrz na chłopaków. Oni znowu w miskach siedzą- zagadnęła Mała

Czarna

- Wiesz Mała, czasami się zastanawiam dlaczego to my ciągle musimy dbać o linię?

Boguś i Filuś

- Baby są jakieś inne.

- Nie gadaj, tylko wcinaj!!

Tagi: koty mała
19:14, jagus161
Link Komentarze (8) »
środa, 01 lutego 2012

Filosław zadumany

- Zimno na dworze, że pazurki wygina w drugą stronę- zadumał się Filosław, najgrzeczniejszy kotek w Psiakotowym stadzie.

- To może pobawmy się w domu- zaproponował Boguś, największy koci oszołomek.

- Pogonimy Czarną. Uwielbiam gdy wkurzona na mnie syczy na cały pyszczek - zamruczał radośnie.

Czarna

- W takie mrozy najlepsze jest spanie. Ponoć dobrze robi na futro - skwitowała Czarna

- Ty mały nie prowokuj, tylko lepiej uskutecznij zalegatora.

Boguś

- No to uskuteczniam...na płaszczkę.

20:29, jagus161
Link Komentarze (9) »
O autorze
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Kotlownia-blogi o kotach
Candy u Will.ow