Moja banda doskonała: Filuś, Czarna oraz Mała
RSS
środa, 04 kwietnia 2012

Prawie każdego dnia, gdy wracam z pracy witana jestem na podwórku przez ktoreś futerko. Zazwyczaj wita mnie Bogusławski, czasem Czarna, od wielkiego święta robi to Filosław. Dzisiaj było nie inaczej. Dzisiejszy komitet powitalny reprezentowała Czarna i jak ma to w zwyczaju od razu zażądała przejażdżki autem od bramy pod same drzwi garażowe. Jako, że Kicia jest zapaloną samochodziarą i uwielbia jazdę samochodem, jej życzenie zostało spełnione. A żeby pokazać kto w całym kocim towarzystwie ma prawo jazdy i ogólnie prawo do samochodu, po przejażdżce objęła w posiadanie dach auta.

Bogusiek, który zjawił się lekko spóźniony, mógł tylko obserwować zawłaszczanie mienia.

Po wszystkim Czarna dołączyła do Bogusia, żeby sprawdzić jak też z jego miejsca wyglądało owo chwilowe przejęcie rzeczy.



poniedziałek, 02 kwietnia 2012

W sobotę, gdy Czarna z godnym podziwu zamiłowaniem czatowała na wolną klawiaturę od kompa lub lapka, co by na nich usadzić swe szanowne futro, Filosław z równie wielkim zamiłowaniem oddawał się swojej życiowe pasji, jaką jest spanie w nietypowych miejscach. Z uporem maniaka, zakrawającym już o natręctwo, ładował się do wszelkich otwieranych szafek a będących w jego zasięgu. Jego zachowanie skłoniło mnie do przejrzenia zawartości plików ze zdjęciami, tudzież samego aparatu w poszukiwaniu podobnych jego zachowaniu uwiecznionych miejsc jego spoczynku.

Poniżej owoc mojej pracy i Filkowego spania.

Dodam na marginesie, że Rudy jest mistrzem w ścieleniu sobie legowiska. Potrafi zrobić w szafie z ubraniami niezły kipisz, byleby tylko jemu było wygodnie.

Tagi: Filek spanie
18:47, jagus161
Link Komentarze (9) »
O autorze
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Kotlownia-blogi o kotach
Candy u Will.ow