Moja banda doskonała: Filuś, Czarna oraz Mała
RSS
wtorek, 21 września 2010

Robota nie zając nie ucieknie, ale też i sama się nie zrobi. Korzystając ze słonecznej pogody postanowiłam odrobić pańszczyznę w ogrodzie. W mojej niedoli dzielnie towarzyszyła mi Mała, nie odstępując mnie, jak na cień przystało, ani na krok... no może z małym wyjątkiem. Kiedy na sąsiednim ogródku pojawiła się jej psipsiółka Beta, postanowiły zrobić wzdłuż ogrodzenia kilkanaście przebieżek. Niestety zdjęć z owych biegów nie udało mi się zrobić. I kiedy ja walczyłam z suchymi krzakami, Mała w najlepsze oddawała się przyjemności biegania. Lecz to co nastąpiło później przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Otóż sunia po skończonym treningu zapragnęła nieco ochłody.

Nie zwlekając ani chwili weszła do naszej ogrodowej sadzawki. Po jakże cieżkiej pracy, zażytej kąpieli i ugaszonym pragnieniu udała się na zasłużony odpoczynek pod iglaczki.

A ja, no cóż... dalej walczyłam z badylami i z nieukrywanym wyrzutem, że ona leniuchuje a ja nie, zerkałam na jakże szczęśliwą sunię . Jak to się mówi: Cysorz to ma jednak klawe życie... I tym optymistycznym akcentem zapraszam na cdn...

19:15, jagus161
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 września 2010

Mała jako CerberOstanio coś się popsuło między Małą a kotami. Czarna już nie jest tak pobłażliwa, gdy piesa liże ją po łebku.

Swoje niezadowlenie wyraża głośnym syczeniem i łapoczynem w okolicach psiego pychola.

Mała też postanowiła nie być gorsza. Ostanio pilnuje granic podwórka jak Cerber. Żadna kota się nie prześlizgnie - nawet swoja.

pertraktacje Filosław, jak to Filosław, do Małej nawet się nie zbliżył. Jest bardzo wiernym wyznawcą swojej filozofii życiowej, która w skrócie brzmi tak: Ty mnie nie interesujesz, więc i mną się nie interesuj.

Czarna Kicia próbowała troszkę pertraktować. Mała jednak była nieustępliwa.  Za nic nie chciała kotów wpuścić na podwórko. Nastąpił impas w rokowaniach.

W tej sytuacji Filosław wycofał się na z góry upatrzoną pozycję, po drugiej stronie ulicy, pod krzak bzu i bezpiecznie obserwował całe zajście.

obserwacjaKoty weszły na  swoje podwórko, po dłuższej chwili, gdy Małej nie było w pobliżu. Czarna nie skomentowała całego zajścia.

Natomiast Filosław wyrzucił swoje żale poprzez głośne miaukanie i ocieranie się o moje nogi.

Wieczorem było juz wszystko ok, ale o tym w następnym odcinku.. cdn...

17:21, jagus161
Link Komentarze (3) »
środa, 15 września 2010
wtorek, 14 września 2010

To była ciężka noc. To, że Mała jest nocnym markiem i prowadzi nocny tryb życia wiedzieliśmy od jakiegoś czasu. Nawet żeruje w nocy, bo w dzień nie ma czasu :) Kiedy my sobie śpimy albo przynajmniej staramy się spać, nasze czworołapne pociechy urzędują w domu na całego. Doprawdy nie ma lepszej nocnej muzy niż stukot łap Małej po panelach.  Dzisiejszej nocy, kiedy Czarna z Filkiem po raz enty pełnym galopem zaliczyli nas i nasze łóżko, zdegustowany i lekko poirytowany J. zagroził całej trójce eksmisje do garażu i piwnicy. Ciekawa jestem, czy jak wstanie to przeprowadzi z sierściuchami rozmowę wychowawczą?

08:26, jagus161
Link Komentarze (3) »
1 ... 21 , 22 , 23
 
O autorze
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Kotlownia-blogi o kotach
Candy u Will.ow