Moja banda doskonała: Filuś, Czarna oraz Mała
RSS
poniedziałek, 04 czerwca 2012

Jak zimno to wiadomo, że najcieplej na kompie lub lapku. Czarna Kicia doskonale o tym wie i wykorzystuje każdą chwilę aby grzać swoje szanowne jestestwo.

Wtryniła się nawet Młodemu w odgrzewanego Gothic'a.

Osobiście uważam zestawienie takiego kota z taką grą za bardzo gustowne :))

20:00, jagus161
Link Komentarze (11) »
niedziela, 03 czerwca 2012

Jak donosi poranny serwis u Psiakotów, dzisiejsza noc upłynęła pod znakiem nocnych rozmów kotów z psem. Pomimo początkowej niemrawej atmosfery towarzyszącej spotkaniu, przełom nastąpił o 2.15. Inicjatorem i zarazem wykonawcą była Mała, która czując, że spanie w sypialni z dodatkowymi trzema futrami nie może wychodzić jej na zdrowie zażądała natychmiastowego wietrzenia swej sierści.

Później sprawy potoczyły się bardzo szybko, ze względu na szybką reakcję trzech futrzastych, które stwierdziły, że Mała nie może samotnie wietrzyć się na ogrodzie o 2 w nocy. Z samego źródła wiemy, że wykonanie planu futrzastych pokrzyżował szybki powrót Małej, która natychmiast udała się na swoje miejsce w sypialni. Jak podaje anonimowe źródło, zachowanie suńki wprowadziło w konsternacje trzy pozostałe futra, które po krótkiej naradzie również wróciły do sypialni.

Lecz po tym drobnym z pozoru incydencie nastąpiła zmiana o 180 stopni taktyki koalicji miauczącej. Liderka frakcji Czarna zaczęła z prędkością świetlną zarzucać wszystkim w koło łamanie podstawowych praw kotów. Do tego wszystkiego włączył się Filosław, zwany szarą eminencją, który za pomocą łap usilnie chciał przeforsował zmianę układu sił na sypialnianym łóżku.

Taki obrót spraw nie mógł przejść bez echa. Zachowanie Małej jednoznacznie wskazało jej stosunek do wysuwanych kocich postulatów. Jednakże kocia koalicja, pomimo dużej elastyczności w przyjmowaniu argumentów Małej, twardo stała na swoim stanowisku.

Pertraktacje z przerwami trwały do bladego świtu. Żadna ze stron nie osiągnęła przewagi i wszystko wskazuje na impas w rozmowach. Nie wiadomo czy polemika zostanie wznowiona. Jeśli tak będzie, to renegocjacje najwcześniej mogą rozpocząć się w niedzielny wieczór. 

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, iż od głosu i zajęcia stanowiska w całej tej sprawie wstrzymał się Bogusławski, który rankiem opuścił sypialnie i udał się niesiony radosnym świergotem ptaszków w wiadomym kierunku :)

Tagi: koty suńka
09:37, jagus161
Link Komentarze (6) »
piątek, 01 czerwca 2012

Wiedziałam, że jak włączę lampę, to się rudzielec obudzi.

I pójdzie sobie spać w inne miejsce, tam gdzie nikt nie będzie mu świecił po ślepiach.

Tagi: Filek
17:21, jagus161
Link Komentarze (7) »
czwartek, 31 maja 2012

Zazwyczaj jest tak, że winę należy udowodnić. Tym razem nie będziemy nic udowadniać, nie będzie postępowania dowodowego. Wina oparta będzie na domniemanych przesłankach. Przesłanki a właściwie przesłanka ku temu jest jak najbardziej wiarygodna.

Wszystkim wiadomo, że Bogusławski żadnemu ptaszkowi nie przepuści. Wszystkim wiadomo, że jego łowiecki rewir znajduje się na ogrodzie Maryli. Przedwczoraj po tymże  ogrodzie latała papuga. Papuga przepiękna. Duża i kolorowa. Ostatni raz widziana była  przeze mnie i Młodego ok godziny 21 we wtorek. W środę rano ok 6.30 słyszałam jeszcze jej skrzeczenie, więc nockę przetrwała. Z informacji od Maryli wiemy, że później jeszcze była widziana. Lecz gdy na ogrodzie pojawił się Boguś, papuga zamilkła i od tej pory wszelki ślad po niej zaginął. Boguś pojawił się dopiero w godzinach popołudniowych, gdy wracałam z pracy. Maryla wnioskuje, że Sznurówa uporawszy się z egzotycznym daniem zaszył się na drzemkę i trawienie, gdyż później nie pojawiał się w swych ulubionych miejscówkach łowieckich. 

Szkoda ptaszka, bo naprawdę był ładny i z pewnością wart parę tysięcy.

Tagi: Boguś
10:11, jagus161
Link Komentarze (8) »
środa, 23 maja 2012

Miałam opisać odgrzewaną historię z klonikiem Czarnej, ale tak się złożyło, że będzie świeżynek.

Wołałam już futra na kolację i zauważyłam, że Czarna z Filkiem mają towarzystwo. Odwiedził ich nie kto inny jak Frito. Frito mieszka ulicę wyżej. Jego dom graniczy ogrodem z naszą skarpą.

W majowy weekend tego nie wiedzieliśmy i Frito wieczorem w czwartek 3 maja zanocował u nas.

Jest młodym, miziastym kocurkiem i czasami ucieka Swoim Dziewczynom z domu.

Które futerko to Frito?? :))

Niestety do akcji wkroczyła Mała i rozgoniła kocie towarzystwo a Frito rozpoczął okupację wisienki przy drodze. Wrrrr...niegrzeczna suńka!!!!!

 

Tagi: czarna Frito
19:53, jagus161
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 21 maja 2012

Czas ucieka mi niemiłosiernie. Ucieka bezpowrotnie i nie wynaleziono sposobu na jego zatrzymanie i co byłoby zdecydowanie lepsze, na jego odzyskanie. Ja swój czas gubię szybciutko w całym tym zamęcie i kołowrocie jakim jest praca, dom, dom, praca i oczywiście matura Młodego ale nasze Kochane Futerka swój czas potrafią wykorzystać najlepiej jak tylko potrafią.

Jako, że wiosna zawitała do nas w najlepsze i prawie już latem pachnie, kocie życie na skarpie kwitnie nieustannie.

Zuzka od Maryli, po raz kolejny została mamusią. Chucha i dmucha na swoje puchate cudeńko i nikomu nie pozwala się do niego zbliżyć. Przekonał się o tym dosyć dotkliwie Bogusławski, pielęgnując przez pewien czas, na swym nosie kolejną, pokaźnych rozmiarów szramę.

Czarna znalazła kolejny sposób jak wyprowadzić z nerw Małą. Drażni się z suńką przez ogrodzenie. Z ciężką premedytacją maszeruje po podmurówce z drugiej strony ogrodzenia i niby się o płot ociera, tudzież leniwie się przeciągnie ale zawsze tak, że jej łapka między sztachety wejdzie, zawsze pyszczek wsadzi, zawsze miauknie tęsknie. Robi to tak subtelnie i jednocześnie z taką świadomością, że Mała przy ogrodzeniu prawie się z nerwów klonuje. Zastanawiam się co puści pierwsze...nerwy Małej, czy ogrodzenie.

Filosław z wiosną stał się prawdziwym gadułą i pieszczochem. Nie wróci do domu inaczej jak tylko na moich rękach,gadając przy tym niesamowicie. Sprowadził się również na duże łóżko w sypialnie i teraz śpimy w trójkąciku...ja, Bogusławski i Filosław.

Przez dwa dni długiego majowego weekendu Czarna a z Czarną i my mieliśmy w domu prawie jej klonika. O tym jednak w kolejnym wpisie.

 

Tagi: koty
20:01, jagus161
Link Komentarze (7) »
środa, 04 kwietnia 2012

Prawie każdego dnia, gdy wracam z pracy witana jestem na podwórku przez ktoreś futerko. Zazwyczaj wita mnie Bogusławski, czasem Czarna, od wielkiego święta robi to Filosław. Dzisiaj było nie inaczej. Dzisiejszy komitet powitalny reprezentowała Czarna i jak ma to w zwyczaju od razu zażądała przejażdżki autem od bramy pod same drzwi garażowe. Jako, że Kicia jest zapaloną samochodziarą i uwielbia jazdę samochodem, jej życzenie zostało spełnione. A żeby pokazać kto w całym kocim towarzystwie ma prawo jazdy i ogólnie prawo do samochodu, po przejażdżce objęła w posiadanie dach auta.

Bogusiek, który zjawił się lekko spóźniony, mógł tylko obserwować zawłaszczanie mienia.

Po wszystkim Czarna dołączyła do Bogusia, żeby sprawdzić jak też z jego miejsca wyglądało owo chwilowe przejęcie rzeczy.



poniedziałek, 02 kwietnia 2012

W sobotę, gdy Czarna z godnym podziwu zamiłowaniem czatowała na wolną klawiaturę od kompa lub lapka, co by na nich usadzić swe szanowne futro, Filosław z równie wielkim zamiłowaniem oddawał się swojej życiowe pasji, jaką jest spanie w nietypowych miejscach. Z uporem maniaka, zakrawającym już o natręctwo, ładował się do wszelkich otwieranych szafek a będących w jego zasięgu. Jego zachowanie skłoniło mnie do przejrzenia zawartości plików ze zdjęciami, tudzież samego aparatu w poszukiwaniu podobnych jego zachowaniu uwiecznionych miejsc jego spoczynku.

Poniżej owoc mojej pracy i Filkowego spania.

Dodam na marginesie, że Rudy jest mistrzem w ścieleniu sobie legowiska. Potrafi zrobić w szafie z ubraniami niezły kipisz, byleby tylko jemu było wygodnie.

Tagi: Filek spanie
18:47, jagus161
Link Komentarze (9) »
sobota, 31 marca 2012

-Nie, nie zejdę. Nie widzisz, że jestem na czacie!

- A może uskutecznię czatową drzemkę?

- Myślę, więc chyba jestem! Pańcia, czy to tak leciało?

- Qrcze pieczone, no żeby w domu nie było żadnego kompa wolnego? Jak mam czatować?

- Ja mam czas. Poczekam aż Pańcio skończy!

- Nareszcie się dopchałam! Znowu jestem na czacie!!

21:47, jagus161
Link Komentarze (12) »
sobota, 24 marca 2012

28 Marca 1997 roku przyszłaś na świat jako malutka kuleczka futerka. W czerwcu, kiedy podrosłaś zawładnęłaś moim życiem.  Swym słodkim wyglądem skradłaś moje serce od pierwszego wejrzenia. Później okazało się, że nie tylko wygląd masz słodki, zwyczajnie cała byłaś słodka.  A najsłodsze miałaś oczy. Oczy które od samego początku były zwierciadłem Twojej psiej duszy. Utonęłam w tych ślepiach na całe Twoje życie. I nawet teraz, gdy po dwóch latach wspominam Cię, widzę te Twoje ślepia a moje oczy są mokre od łez. 

Byłaś chodzącym kudłatym dobrem i oazą spokoju. Swą posturą mogłaś wzbudzać respekt, lecz tylko tyle. Łagodność było Twoim drugim imieniem.

Odeszłaś za Tęczowy Most 13 stycznia 2010 roku. Minęły już dwa lata a ja ciągle za Tobą tęsknię.

Pepsi, byłaś, jesteś i zawsze będziesz wyjątkowym psem.

Tagi: pepsi sunia
20:26, jagus161
Link Komentarze (9) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23
O autorze
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Kotlownia-blogi o kotach
Candy u Will.ow